Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Reduta Ordona - Analiza utworu

Wiersz rozpoczyna się od opowieści adiutanta, który opisuje rozciągające się przed nim pole bitwy, na którym „dwieście armat grzmiało”, a piechoty całe mrowie. Przeciwko tym zastępom opiera się Reduta Ordona, z niewielką załogą oraz zaledwie sześcioma działami. Poeta opisuje wybuchy bomb siejących śmierć i zniszczenie. Podmiot liryczny zastanawia się, gdzie jest król, który te tłumy wysyła na śmierć.


Car oddalony w stolicy, wszechwładny władca świata połowy, który jednym skinieniem wysyła tysiące ludzi na śmierć. Jedna tylko Warszawa opiera się wszechwładzy cara i ośmiela się ściągać mu z głowy koronę królów polskich, którą on bezprawnie zagarnął. Następnie opisany zostaje szturm Moskali na redutę, długie godziny ataku, gdzie ręce mdleją od ciągłego nabijania i strzelania, do momentu, gdy garstce powstańców skończyła się amunicja.


Reduta padła, polski generał oglądając przez lunetę wypatruje Ordona, dowódcę fortu. Dostrzega go, gdy ten ze świecą rzuca się do prochowni i wysadza zapas prochów. Z reduty została tylko czarna bryła ziemi, mogiła bohaterów, którzy oddali życie dla ojczyzny, składając ofiarę największą z możliwych.